poniedziałek, 8 września 2008

Biuro rachunkowe kraków

Kiedys zastanawiałem się nad wyborem biura rachunkowego w Krakowie. Wybór byl trudny, bo biur takich jest całkiem sporo. Księgowość, jak się okazało, to dla mnie trudny kawałek chleba.

Te wszystkie obliczenia, księga przychodów i rozchodów. Ewidencja Vat. Masakra jednym słowem. Na szczęście znalazłem biuro rachunkowe w Krakowie. Moja księgowa, z którą teraz mam już podpisaną umowę, to niesamowita kobieta. Ma w głowie więcej wiedzy, niż ktokolwiek jest w stanie pomieścić. Na codzień tylko cyfry i cyfry. Od teraz usługi rachunkowe, to sama przyjemność. Już nie muszę szukać księgowej w Krakowie. Rozmawiałem z nią ostatnio i mówiła, że jest w stanie przyjąć jeszcze kilku klientów.

ps. to jej adres: Biuro rachunkowe Kraków

sobota, 30 sierpnia 2008

Biuro rachunkowe kraków

Jeśli zdarzyło Ci się tracić wszystkie pieniądze, to nie inwestowałeś, tylko spekulowałeś.

Musisz wiedzieć, że inwestycja, to dyscyplina. Ta dyscyplina powinna Ciebie zmusić
do postępowania w odpowiedzialny sposób, czyli:

wybierając inwestycję:

1) zakładasz, kiedy realizujesz zysk,
2) zakładasz, kiedy zamykasz pozycję, jeśli okazuje się, że racji nie miałeś.
3) poziomy cenowe z powyższych punktów zmieniasz w wyjątkowych sytuacjach,
ale zawsze masz ściśle ustawione.

Jeśli się będziesz trzymał powyższych punktów, masz już 50% szans na powodzenie
inwestycji. Reszta, to umiejętności.

W załączniku przesyłam wykres.

Musisz założyć, że świeca tygodniowa kończy się wraz z sesją piątkową, zatem nie
możesz założyć 'świecy doji na wykresie tygodniowym' i na tej podstawie wyrokować
o możliwym zachowaniu spółki.

Prawda na pewno jest jedna - spółka zarówno na dziennym jak i tygodniowym jest
w klinie zniżkującym, z którego kiedyś nastąpi dynamiczne wybicie kursu w górę.
Wybicie będzie dynamiczne, bo zniżka trwa już prawie dwa lata.

Do tego czasu można podejmować krótkie próby inwestycyjne. Twój opis jest w tym
przypadku jak najbardziej słuszny. Opisałeś lukę hossy, która mniej więcej pokrywa się
z linią wsparcia. Można założyć, że kurs spadnie do tego poziomu (zajęcie pozycji),
po czym się odbije i może tym razem spróbuje pokonać główną linię oporową (czerwoną).
Nie jestem jasnowidzem, więc nie wiem, czy się uda - pewne jednak jest to, że jeśli
wybije się ponad czerwoną linię, to papier lepiej mieć.